piątek, 6 marca 2015

Filmy o ślubach, weselach, o miłości i ... :)


Będąc jeszcze przed ślubem uwielbiałam oglądać filmy o ślubach i weselach. Czerpałam z nich inspiracje, podziwiałam sukienki albo modliłam się, aby mój ślub i wesele tak nie wyglądały.
Dlatego zapraszam w filmową podróż i przedstawiam Wam mój prywatny TOP 10 filmów o ślubach.


Miejsce 10:
"Druhny"
Jak ja się cieszę, że nie miałam kilku stukniętych druhen, które robiłyby zadymę na moim własnym ślubie. Ufff... Dzięki siostro! :)

Miejsce 9:
"Moje wielkie greckie wesele"

 Idealna parodia wielkich wesel z rodzinami, które mają swoje tradycje. Po obejrzeniu tego filmu cieszyłam się, że moja rodzina jest niewielka.

Miejsce 8:
"27 sukienek"

Oglądając ten film jakieś 6-7 lat temu bałam się, że też tak będzie w moim przypadku. Na szczęście wyszło inaczej :)

Miejsce 7:
"Mamma mia!"


 Dla tych widoków warto obejrzeć ten film. 

Miejsce 6:
"Narzeczony mimo woli"


 Oglądając go, zdałam sobie sprawę, że praca to nie wszystko i czas wyruszyć na Alaskę. W sumie, jeszcze tam nie dojechałam, ale wszystko przede mną.

Miejsce 5:
"Uciekająca Panna Młoda"


Lubię ten film za kilka rzeczy. Po pierwsze za Julię, po drugie za luźne podejście do ślubu, a po trzecie za Ryśka, który jest w tym filmie niesamowity.

Miejsce 4:
"Ślubne wojny"


Kocham Kate Hudson, za wszystkie jej filmy. A w tym ją uwielbiam. Jest wredna, pewna siebie i wszystko musi być po jej myśli. Hmm...zupełnie jak u mnie :)

I pierwsza trójka!

Miejsce 3:
"Seks w wielkim mieście"


Pamiętam czasy kiedy do 5 rano wolałam oglądać serial "Seks w wielkim mieście" niż umówić się na randkę z moim obecnym Małżonem :) Starał się pół roku :) Mam słabość do tego filmu i do Mr.Biga (który totalnie nie jest w moim typie wizualnym). Ponadto w naszym przypadku było podobnie (nie, nie odwołaliśmy ślubu, ale odwołaliśmy wielki wystawny ślub na rzecz niewielkiego przyjęcia).  No i też jak Carrie miałam szafirowe buty do ślubu :)

Miejsce 2:
"Jeszcze dłuższe zaręczyny"

Najpierw przez 5 lat czekałam na pierścionek, a potem z 80 razy zmienialiśmy daty i koncepcje ślubu, przekładając kilka razy. Ja wiem, że kobiety są niezdecydowane i często zmieniają zdanie, ale ten film uwielbiam i czasem sama nie wiem za co :)

Miejsce 1:
"Gnijąca Panna Młoda"

Ha ha! Wiem, że się nie spodziewaliście tego! Tak, to jest mój ulubiony film o ślubach. Jest o miłości, aż po grób (dosłownie). Uwielbiam te dialogi i knajpę z kościotrupami :)
I tą biedną Pannę Młodą, w pięknej sukience. 

A Wy co dodalibyście do tej listy?

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony www.filmweb.pl

3 komentarze:

  1. Zdecydowanie, nieśmertelna "Uciekająca Panna Młoda" najlepsza z zestawienia! No i na niedzielny wieczór "Narzeczony Mimo Woli". Super, musze jeszcze sprawdzić "Gnijąca Panna Młoda", jakoś nigdy nie obejrzałam, pewnie ze względu na tytuł i grafikę, ale skoro polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gbijacej Panny Młodej nie widziałam, ale chętnie obejrzę! ) uciejającą pannę młoda uwielbiam! :)
    A ślubne wojny to jest chyba najlepiej obrazujący ślubną szajbę film :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Panna młoda na Gwiazdkę też świetny film :)

    OdpowiedzUsuń